Jej bolesnej męki ;(
A raczej moja boląca ręka :P Otóż dzisiaj miałam dwa polskie (tak, czwartki od rana są okropne...), a żeby było lepiej na religii Świderkowa* wzięła z nami dodatkową godzinę, oczywiście polski. Tak więc dzisiaj miałam trzy godziny polskiego (a ze Świderkową to tortura a nie polski :P).Ok, papa, bo zaraz mi ręka odpadnie...
*Świderkowa-a dokładniej p. Teresa Świderek, moja wychowawczyni, jak również nauczycielka polskiego, BAAARDZO surowa, o ile to nie za łagodne określenie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz